Za 9 dni święta!!!
A ja nawet jeszcze nie wybrałam co chce dostać jako prezent jednym słowem - ups. Robię porządek w pokoju przystroiłam nawet małą choinkę i postawiłam na biurku. Ale i tak jestem chora, więc z chodzeniem po sklepach nic nie wypali chyba że po internetowych. W piątek zachorowałam, byłam chora od rana. Rano bolało mnie gardło potem dało się przeżyć ale na matmie choroba dawała znaki. Potem pojechałam z mamą do miasta od razu po szkole. Wróciłam i musiałam iść do kościoła bo śpiewałam na mszy razem z całym chórem. W kościele wszyscy siedzieli w bluzach i było im gorąco. Mi jednak nie było tak ciepło, siedziałam w dwóch bluzach i kurtce. Cała się trzęsłam cały chór się o mnie martwił o prócz naszej organistki która miała wszystko gdzieś była tylko wkurzona że się spóźniłam chociaż i tak potem siedziałam tam 3 godziny. Przyjaciółka dotknęła zimną ręką mojego czoła i stwierdziła że mam gorączkę i nie jest ze mną najlepiej. Gdy wróciłam do domu po całym dniu nieustannego łażenia, położyłam się do łóżka i zmierzyłam temperaturę okazało się że mam 39,9 stopni gorączki, Od razu rodzice dali mi coś na zbicie tej wysokiej temperatury. I zostałam chora, boli mnie głowa i gardło. Ale muszę wyzdrowieć do wtorku mamy ostatnie próby przed Bożym Narodzeniem a we wtorek jest próba zespołu szkolnego i chóru kościelnego. W szkole śpiewamy już w ten czwartek 19 grudnia !!!!
CO JA MAM ZROBIĆ ??? ;C / smutna White :'c
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz